czwartek, 13 kwietnia 2017

Pierwsza sesja zdjęciowa Zosi








Gdy byłam w ciąży, nawet do głowy nie wpadł mi pomysł, aby zabrać Zosię na sesję zdjęciową. Kiedy jednak Zosia zawitała po drugiej stronie brzuszka i szczęśliwe wróciłyśmy do domu, w mojej głowie zaczęły krążyć myśli, że fajnie byłoby uwiecznić te pierwsze dni jej życia, tak profesjonalnie, a nie telefonem w domu.
Wieczorem, gdy Zosia wykąpana i nakarmiona już spała, przeglądałam Facebook'a. Wyświetlił mi się post Pani Kamili, która zapraszała na sesję. Przejrzałam zdjęcia, które Pani Kamila miała na swojej stronie, pokazałam Krystianowi i oboje stwierdziliśmy, że chcemy dla Zosi taką pamiątkę. Umówiliśmy się na sesję, Zosia miała skończony tydzień. 


Dziś, po 9 miesiącach, pierwszy raz zdjęcia z sesji zobaczą osoby „trzecie”. Do tej pory zdjęcia z tej sesji widzieli tylko najbliżsi. ;)


















Pewnie zadajecie sobie pytanie, czy warto się wybrać na taką sesję. Nie wiem, jakie są stawki w Polsce, my w Irlandii płaciliśmy coś w granicach 50 euro. Myślę, że to fajna pamiątka dla rodziców, dziadków a w przyszłości dla głównego bohatera sesji. Zdjęć telefonem możemy zrobić mnóstwo, jednak takie zdjęcia są, przynajmniej dla nas czymś wyjątkowym.



Bądź na bieżąco:)

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *