Popularne posty

piątek, 24 lutego 2017

W obcym kraju sama z dzieckiem.



Zanim zaczniemy, przygotujcie sobie ciepłą kawę, herbatę, czekoladę czy cokolwiek innego, co pozwala Wam się odprężyć po ciężkim dniu. Tak, jestem mamą i wiem, że wieczór to pora, kiedy mama ma chwilę, 5 minut dla siebie. Jest mi bardzo miło, że te 5 minut pragniesz spędzić właśnie z nami.


Dziś kilka słów o tym, jak przez ostatnie miesiące radziłam sobie z dzieckiem u boku, ale nie mając nikogo do pomocy w pobliżu. Zosia ma skończone 7 miesięcy. Przez cały ten czas byłyśmy zdane tylko na siebie. Owszem jest jeszcze tatuś, ale tata pracuje i mało czasu ma na spędzanie go z nami. W prawdzie ten czas jest tylko w weekend. Więc jak samej ogarnąć dziecko i dom? Przecież trzeba zrobić pranie, prasowanie, przygotować obiad, posprzątać, przebrać dziecko, nakarmić i zabrać na spacer. Kiedy znaleźć na to wszystko czas i dodatkowo zadbać o siebie? Myślisz, że się nie da? A ja Ci powiem, że jest wręcz przeciwnie.




Nie jestem perfekcyjną panią domu. Są dni, kiedy na obiad serwuje pierogi z polskiego sklepu, a Zosia zamiast obiadu przygotowanego przez mamę dostaje gotowy słoiczek. W takie dni odpuszczam obowiązki domowe, włożę wygodne buty i idę na długi spacer. Dla mnie jest to chwila relaksu, a dla Zosi dawka świeżego powietrza. Tak razem poznajemy świat..
Przecież brudna podłoga nie ucieknie, a czasu spędzonego z dzieckiem nikt nam nie wróci.





Chwila... Nie o tym miała być mowa. Jak sobie radze z tym wszystkim?
A no tak...
Zosia od urodzenia była spokojnym dzieckiem. Budziła się tylko na jedzenie. Mogłam ja położyć w leżaczku i potrafiła tak leżeć godzinami, aż do następnego „bufetowania".


.

Teraz kiedy jest większa, znalazłyśmy inny sposób. Kiedy muszę coś zrobić w domu, to najzwyczajniej w świecie sadzam ja na podłogę. Owszem Zosia już raczkuje, ale mam ją na oku i czujnie pilnuje, aby nie złapała niczego, co mogłoby jej zaszkodzić





Jak wygląda moja kąpiel? Zazwyczaj mała w tym czasie śpi bądź przebywa z tatą.
Czasami są dni, kiedy jestem skazana na zimną kawę i brak mocy. Jednak zdarza się to stosunkowo rzadko.
Nie ukrywam, że cieszę się z powrotu do kraju. Będę miała bliskich, którzy mi pomogą. Wystarczy, że babcia zabierze ją na spacer, bądź przypilnuje, kiedy będę miała cos do załatwienia. Tutaj minusem jest, że wszędzie musimy iść razem.
A wy drogie mamy, macie wsparcie bliskich czy zostajecie z tym same?


Ps. Dla wyjaśnienia, szanuję i podziwiam mamy, które są w gorszej sytuacji od mojej i dają radę.  😘👍

wtorek, 21 lutego 2017

Poznaj Nas !



Cześć i czołem. :)

Na początku słów kilka o mnie, o nas. Jestem mamą, narzeczoną, panią domu a przede wszystkim jestem sobą. To ja-Agata.
Lubię pisać, odpręża mnie to i relaksuje.
Rok temu prowadziłam bloga, o innej zupełnie tematyce. Było tam o życiu w Irlandii. Teraz zmiana o 180 stopni. Zostałam mamą i...
I wracam na stałe do Polski. Na blogu znajdziecie przemyślenia młodej mamy, stylizacje małej modelki, odczucia z „nowego” życia. Jeżeli jesteście ciekawi, to zostańcie z nami na dłużej. 👍😘